Camo Party, które przeszło do annałów jako impreza człowieka-kota. Od tej konkretnej imprezy, większość graczy zwraca również uwagę na to, co dzieje się w koronach drzew. Nie ma się zresztą co dziwić – człowiek-kot, schowany wśród gałęzi jednego z drzew, skutecznie powstrzymywał zuchwałe ataki na obóz swojej drużyny. Cztery „trupy” musiały zakończyć swoją zabawę, nie wiedząc nawet skąd padły precyzyjne strzały. Nie można również nie docenić wkładu człowieka-kota w rozpoznanie, które odegrało niebagatelną rolę w zwycięskiej obronie. W tym wypadku nawet zwiad satelitarny byłby gorszą alternatywą. Szacunek dla zwinności i pomysłu.