Jeden z pierwszych, w pełni fabularnych, scenariuszy Camo Party. Uczestnicy zmagali się w polu z zadaniami, jakie można spotkać w rzeczywistości. Był i konwój, wraz z ochroną VIPa, była też bomba, specjalnie przygotowana przez Tomka na tą okazję. Ale co najistotniejsze – było mnóstwo dobrej zabawy.A po pięciogodzinnych zmaganiach, na utrudzonych graczy, czekał wojskowy termos pełny, jakże by inaczej, tradycyjnej grochówki oraz zestaw napojów chłodzących. Przy talerzu strawy potoczyły się opowieści z niedawno zakończonych działań, obfitujące w wiele pozytywnych komentarzy. Dzięki za grę, Panie i Panowie.


